Budowa sieci podziemnych coraz rzadziej oznacza wielotygodniowe rozkopy, blokady ulic i uszkodzoną nawierzchnię. Technologie bezwykopowe – a wraz z nimi maszyny przeciskowe – stały się standardem wszędzie tam, gdzie trzeba przeprowadzić rurociąg pod drogą, torem kolejowym, rzeką czy terenem zabudowanym. Dla wykonawców oznacza to mniej prac ziemnych, a dla inwestorów i mieszkańców – mniej uciążliwości. Zanim jednak zdecydujemy się na zakup lub wynajem takiego sprzętu, warto zrozumieć, jak on właściwie działa i na co zwrócić uwagę przy wyborze.
Na czym polega praca maszyny przeciskowej?
W uproszczeniu maszyna przeciskowa to urządzenie hydrauliczne, które za pomocą żerdzi wpycha w grunt głowicę pilotażową, a następnie – po osiągnięciu punktu docelowego – wciąga we wcześniej wykonany otwór rurę właściwą (najczęściej PE). Cały proces odbywa się ze startowego wykopu lub studni rewizyjnej, bez konieczności rozkopywania trasy przewiertu.
Typowe zastosowania to:
- przepusty pod jezdniami, chodnikami i nasypami kolejowymi,
- przejścia pod rzekami, rowami i terenami zielonymi,
- układanie rur osłonowych dla kabli energetycznych i telekomunikacyjnych,
- instalacja rurociągów wodociągowych, gazowych i kanalizacyjnych,
- wymiana starych rurociągów metodą krakingu statycznego.
W odróżnieniu od przewiertów HDD, przecisk sterowany zwykle pracuje „na sucho”, czyli bez użycia płuczki bentonitowej. To istotna zaleta – szczególnie w okresie zimowym i w miejscach, gdzie nie można dopuścić do zabrudzenia terenu.
Sterowany, niesterowany, statyczny – czym się różnią?
W branży funkcjonuje kilka typów urządzeń, które potocznie bywają nazywane „przeciskami”.
Przeciski niesterowane (pneumatyczne „krety”) przebijają się przez grunt w linii prostej, bez możliwości korekty trasy. Sprawdzają się na krótkich, prostych odcinkach, ale nie nadają się tam, gdzie trzeba ominąć istniejącą infrastrukturę.
Przeciski sterowane hydrauliczne wykorzystują głowicę pilotażową z sondą radiolokacyjną. Operator śledzi jej pozycję, głębokość i nachylenie, co pozwala precyzyjnie prowadzić przewiert – nawet z zadanym spadkiem potrzebnym dla kanalizacji grawitacyjnej. To właśnie ta grupa urządzeń jest dziś najchętniej wybierana na rynku.
Kraking statyczny to z kolei technologia wymiany starych rurociągów (żeliwnych, stalowych, kamionkowych, betonowych). Nowoczesne maszyny przeciskowe często potrafią pracować w obu trybach – zarówno jako urządzenie do nowych instalacji, jak i do renowacji istniejących sieci.
Kluczowe parametry – na co patrzeć przy wyborze?
Wybierając maszynę, warto zwrócić uwagę na kilka konkretnych wartości technicznych:
- siła uciągu i pchania – określa, jak długie odcinki i jakie średnice rur urządzenie jest w stanie zainstalować (popularne klasy to 20, 32 i 50 ton),
- zakres średnic rur – od cienkich rur PE 32 mm po rurociągi powyżej 300 mm,
- maksymalna długość odcinka – zwykle od kilkunastu do nawet 80–100 metrów, mocno zależna od gruntu,
- kompatybilność z nawigacją radiolokacyjną – bez dobrego systemu sterowania nawet najmocniejsza maszyna nie wykona precyzyjnego przewiertu,
- możliwość pracy w studni – istotna przy remontach w miastach, gdzie nie ma miejsca na duży wykop startowy,
- warunki pracy – odporność na zalanie wodą, ściekami i ujemne temperatury.
Nie mniej ważne są kwestie pozaparametryczne: deklaracja CE, udokumentowany odbiór przez odpowiednie organy (np. Państwowa Inspekcja Pracy), dostępność części zamiennych oraz szkolenie operatorów. Sprzęt wiertniczy bez wsparcia technicznego potrafi szybko stać się problemem, a nie narzędziem pracy.
Polski rynek i lokalni producenci
Polski rynek technologii bezwykopowych jest stosunkowo dojrzały. Obok dużych marek zagranicznych działają krajowi producenci, którzy znają specyfikę rodzimych gruntów – od piasków po trudne gliny i iły. Jednym z takich dostawców jest marka NODIGMARKET24 z Zabrza, kierowana przez inż. Damiana Sobczaka, od lat związanego z branżą bezwykopową. W ofercie firmy znajdują się maszyny przeciskowe sterowane z serii Cobra (dawniej znane jako UM/MMP), obejmujące klasy 20-, 32- i 50-tonowe, a także sprzęt do krakingu, wiertnice ślimakowe, wciągarki linowe, systemy nawigacji oraz urządzenia używane.
Przykładem urządzenia z niższej klasy wagowej jest Cobra-20 (dawniej UM-20/MMP-20) o sile uciągu 200 kN, przeznaczona do instalacji rur PE o średnicach 32–160 mm na odcinkach do ok. 50 metrów. Maszyna obsługuje również kraking statyczny rur o średnicach 50–150 mm, a dzięki kompaktowym wymiarom i wadze około 90 kg może pracować w studniach od DN1000. W zestawie oferowanym przez producenta standardowo znajdują się żerdzie, agregat hydrauliczny, komplet poszerzaczy i uchwytów do rur PE oraz system nawigacji radiolokacyjnej.
Wybór konkretnego modelu powinien wynikać przede wszystkim z planowanych projektów – inny sprzęt sprawdzi się przy przyłączach domowych, a inny przy długich przejściach pod drogami wojewódzkimi. Warto porównać co najmniej kilka ofert na rynku, zweryfikować referencje producenta i – jeśli to możliwe – zobaczyć maszynę w pracy przed podjęciem decyzji.
Podsumowanie
Maszyny przeciskowe to rozwiązanie, które w wielu sytuacjach jest po prostu tańsze, szybsze i mniej uciążliwe od tradycyjnego wykopu. Klucz do udanej inwestycji leży w dobraniu sprzętu do realnych potrzeb: właściwej siły uciągu, zakresu średnic rur, jakości nawigacji i zaplecza serwisowego. Niezależnie od tego, czy wybierzemy producenta krajowego, czy zagranicznego, warto traktować taki zakup jak inwestycję długoterminową i pytać nie tylko o cenę, lecz także o szkolenia, gwarancję i dostępność części.
Zajmuję się budownictwem i nowoczesnymi technologiami stosowanymi w branży. Opisuję innowacyjne materiały, techniki budowlane oraz rozwiązania zwiększające efektywność energetyczną. Moim celem jest przekazywanie wiedzy, która pomoże zarówno profesjonalistom, jak i osobom planującym budowę czy remont domu, podejmować świadome decyzje.




